piątek, 4 października 2013

'Interesuje się muzyką' .

Hey !

Dziś temat wszystkim Nam dobrze znany i lubiany. Czyli to co robimy w wolnych chwilach, ale trochę krytycznie z mojej strony. Denerwują mnie ludzie, którzy nie mają najmniejszego pojęcia o muzyce lub słuchają TYLKO tej komercyjnej sieczki, a już uwielbiają, kochają i interesują się muzyką. Co jak co, ale uważa, że słucham dobrej muzyki i troszeczkę się na niej znam, oczywiście nie na wszystkim, ale twierdzenie, że słuchanie tego co jest nowe, modne i wszędzie leci jest fajne, jest trochę głupie... To tak nie działa, na początku trzeba coś o niej wiedzieć. Nie wymagam od kogoś, żeby słuchał Metallica'y, ale żeby wiedział, że taki zespół istniał i był bardzo ważny dla muzyki czy nawet kwestia skojarzenia z tym zespołem 'Nothing else matters'. Dobra, nie słuchasz, nie lubisz, nie podoba Ci się ten rodzaj muzyki, ale wystarczy sama wiedza! Z kolei w odwrotną stronę, znam i spodobała mi się ta ballada to już uwielbiam ten zespół, nie, tak też nie można! To, jak zauważyłam teraz jest bardzo modne wśród nastolatków, szkoda mi ich. Moja koleżanka 'kocha' Guns N' Roses, a zna może ze trzy ich piosenki. Bycie innym na siłę (jak ja to kocham)! Moim zdaniem 'interesuje się muzyką' ma szeroko pojęte znaczenie, czyli mieszanie wszystkiego, czasami lubię sobie posłuchać muzyki klasycznej (rzadko, ale się zdarza), najczęściej rock'a, a czasami tego wszystkiego co leci na popularnych stacjach muzycznych. Co wcale nie zmienia faktu, że uwielbiam muzykę dużo starszą ode mnie. Kiedyś powiedziałam swojej koleżance, że na maksa zajarałam się muzyką w któreś wakacje, ale ona, że przecież, każdy słucha jakiejś muzyki, to nic takiego. Potem padło słowo 'grunge', nie wiedziała co to, mimo że słuchała Nirvany. Naprawdę to nic takiego? Bo moim zdaniem to właśnie coś dużego, że to jeden z zespołów, które słuchasz, a Ty nawet nie znasz gatunku. To chyba lekko dziwne. Ja mniej więcej orientuję się w historii zespołów których słucham czy nawet tych, których nie słucham. Oglądam, czytam o nich i moim zdaniem o wiele lepiej słucha się tak ich piosenek, bo jesteś w stanie zgadywać co autor miał na myśli (jak na polskim), niż osoba, która nic nie wie o swoim ulubionym zespole, cóż... trudno od niej wymagać aby cokolwiek zgadywała. Wiem, że czasy się zmieniają (niestety!), ale szczerze powiedziawszy przekonanie, że to co stare nie jest fajne jest wyssane z palca. Chociaż teraz w sumie można zaobserwować, że wraca się do starych zespołów, ale bardziej na zadanie: słucham 'Smells like teen spirit', czyli lajkuję Nirvanę na Facebooku, to mój ulubiony zespół od teraz.




Byeka!

56 komentarzy:

  1. swietna ta piosenka :)

    oliilui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Teeż znam sporo osób, które próbują wmówić komuś, że są wieeelkimi fanami np. Nirvany albo dajmy na to Guns N'roses, a praktycznie znają jedną, dwie piosenki. Troszkę żenada. Osobiście lubię kilka piosenek tych zespołów, ale nie ogłaszam całemu światu, że jakaś idolka wielka ze mnie. Starsze piosenki są świetne, a często o wiele lepsze niż obecne :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że zacnej muzyki słuchasz! ;)
    Mnie też śmieszą te wszystkie dziewczynki noszące koszulki z Nirvaną albo Guns'N'Roses, bo to MODNE. Ja słucham raczej polskiego rocka, najbardziej tego z lat 80. Rozumiem, że pewne zespoły były undergroundowe i nie każdy musi je znać, ale żeby nie wiedzieć, kim jest Kazik Staszewski...? (autentyczna sytuacja!) Żenada.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. genialna nutka *.*
    obserwuję! :)
    http://cammillie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie rozwaliły Fangirlsy na koncercie 30 Second to Mars - laska zapytała mnie czy nie wiem jak się nazywa perkusista, bo jest jakoś podobny do wokalisty (w 30 STM grają bracia Leto Shannon i Jared i Tomo - tak jakby ktoś nie wiedział, bo może po prostu nie słucha.) Sytuacja była żenująca...
    http://niuntis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, na muzyce lepiej się znać, bo zawsze możesz trafić na kogoś, kto zna się lepiej i zagnie się nawet piosenką zespołu, który przecież lubisz. Sama myślałam, ze znam dobrze Nirvanę, ale wystarczyło powiedzieć o tym publicznie, nazpisać na blogu, i zawsze znalazł sie ktoś, kto jeszcze mój wywód mógł uzupełnić, rzucić anegdotę, której nie znałam, nieznany tytuł. Nawet mnie to cieszy, powtarzam informacje dalej, lubię to. Ale sama często mówię nie "lubię" ten zespół, tylko "słucham" ten zespół. To mniej zobowiązuje. Np. piosenkę Pink Floyd , którą dodałaś, znam ze słuchu, ale nie znam z tytułu, bo Pink Floyd słucham albumami, odrabiając lekcje.
    Swoją drogą, strasznie podoba mi sie to zdjecie z gitarą, Widać, że właściciel naprawdę lubi grać. Brakuje tylko kubka po kawie i pogubionych wszędzie kostek do gitary.
    Wiesz, drogę do szkoły każdy ma ciekawą, szczególnie, jeśli jedzie tak daleko, ale nie każdy umie to zauważyć. Jeżeli idziesz w grupie chichoczących koleżanek, alienujesz sie słuchawkami, znudzoną miną, to przyszli samobójcy nie zaczepią cie na ulicy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. muzyka jak 2 powietrze, mój 2 tlen bez którego nie mogę żyć bo jestem bardziej od niej uzależniona niz od petów xD hahaha ;) nie no a serio bonavonturka ma rację na niej trzeba się znać ;) nie należy nikogo wysmiewać, że słucha tego.. tamtego.. to jest kwestia jego gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama prawda...Ja mam kolegę, który nosił bluzkę Led Zeppelin, a w rzeczywistości słucha disco polo i rapu ;o
    adgjh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Brr. Świętokractwo. A już zwłaszcza nie wybaczam noszenia koszulki zespołu, którego wszystkich członków nie umie się wymienić wraz z instrumentami na których grają! Tylko że utarł się pogląd, że nastolatek musi słuchać muzyki, i większość osób próbuje się do tego zastosować, całkiem bezsensownie zresztą. Jak coś się naprawdę kocha, nie trzeba w ogóle tego pokazywać- ja na przykład kochałam i wciąż kocham piosenki Jacka Kaczmarskiego. Całkiem niszowy, mało znany twórca, poeta o którym przeciętny nastolatek nie słyszał. Nic mi to nie przeszkadza- ten człowiek normalnie zmienił moje muzyce, będę mu dozgonnie wdzięczna. A koszulkę wyrysuję sobie sama :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I znów mam to samo zdanie co ty c: w sumie jak się tak zastanawiam, tak po prostu logicznie myśląc jak można nie wiedzieć nic o ulubionym zespole? jak? często jest właśnie tak, że ktoś zajara się jedną piosenką i kocha cały zespół a nawet nie wie tego jak ludzie z tego zespołu się nazywają. no porażka. ale co zrobić. swoje dzieci trzeba dobrze wychować :D

    ostatnio wraca się nie tylko do starej muzyki, ale również do starych ubrań. coś w tym jest. :>

    everythingiilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna piosenka :)) ja bez muzyki nie wyobrazam się życie :d

    Zapraszam do mnie
    + obserwacja za obserwacje ?
    dariia-darria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mądry post! :D I życiowy.. Kiedyś jarałam się takim jednym zespołem, ona od razu tez pytam się '' Jaka jest ich najnowsza piosenka? - Zapomniałam '' '' Kto jest wokalistą? - Zapomniałam '' Jezu, to jest wkurzające...
    Dodaje do obserwowanych.
    http://karola13life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny post i taki życiowy. Fajnie, że ktoś prowadzi takiego bloga :) Będę stałą czytelniczką. A piosenka jest świetna! :D

    www.megmyfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajnie piszesz ;)
    a blog też ciekawy !; >
    obserwacja za obserwacje ?
    http://lifemizip.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie też strasznie irytuje to gadanie "interesuje się muzyką", kiedy tak naprawdę dana osoba nie ma o tym temacie zielonego pojęcia. Można jej słuchać, ale to nie daje od razu prawa do określania jej mianem zainteresowania ;)
    Chociaż przyznam, że ja raczej do tej starszej muzyki typu właśnie Pink Floyd nie czuję zamiłowania - szanuję te zespoły, bo wniosły one wiele w swoje gatunki (a niektóre stworzył nawet całkiem nowe!), ale zdecydowanie wolę coś typu Kodaline, Atoms for Peace czy Daguhter. Nie wiem czy można to określić muzyką komercyjną - jak kto woli :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Popieram twoje zdanie , fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajnie piszesz :)
    Obserwuję i liczę na to samo :)
    Dziękuję Ci za radę :*
    http://theshopaholiclove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny post , ja też uważam że podążanie za muzyczną modą czyli słuchanie wszystkiego co nowe jest głupie . Nie cierpię gdy ktoś słucha np. RAPU i mówi że POP jest głupi . Każdy słucha tego co lubi i już
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Na początku jak przeczytałam, to już myślałam, że to hejt będzie leciał na mnie, bo ja mma wpisanie w zaineteresowaniach na blogu "muzyka", ale na szczescie się miło rozczarowałam :) Jeśli chodiz o moje mieszanie muzyki, to jest to indie, indie pop, indie rock, rock, soft rock, alternative, alternative rock, folk, dream pop, hh i wiele wiele winnych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie mnie denerwuje stwierdzenie ''interesuję się muzyką'', a tak naprawdę to tylko jej słucha. To tak samo jak: Interesuję się sportem. A co trenujesz? Nic, ale lubię pooglądać piłkę nożną -,-
    Jeśli chodzi o mnie to słucham naprawdę różnej muzyki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm, nie spojrzałam na to z tej strony. Ja lubię muzykę, posłuchać sobie radio cz starych przebojów, zależy od humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Stara muzyka ma coś w sobie - nie da się ukryć. Z reszta gdybym miała wybierać między płytami np. Pearl Jam a jakieś młodej gwiazdki popowej, bo wybór mój padłby oczywiście na Pearl Jam. Chociaż obecne zespoły rockowe też dają radę. Ale co dużo pisać, o gustach się nie dyskutuje. A co do tego "interesuje się muzyką" - interesowanie to nie tylko granie, ale interesowanie to też czytanie pism muzycznych, śledzenie premier muzycznych, koncerty.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. SWIETNY BLOG trzymam kciuki za dalsze prowadzenie i zycze powodzenia, obserwuje i licze na rewanz

    http://kinga-kingaa2500.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post :>
    Znam kilka osób które tak mówią :/

    Zapraszam do obserwowania ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Strasznie mnie to denerwuje ; / Pełno jest osób, które przypadkiem usłyszą jakąś piosenkę i już uważają się za fanów zespołu chociaż nic o nim nie wiedzą i nie znają za wielu ich piosenek..Ostatnio spytałam koleżankę jakiej muzyki słucha, chodziło mi o gatunek, a ona nie potrafiła tego określić, nie wie jakiej muzyki słucha. Nie wie nic o wykonawcach.
    Wiele osób nie zna nawet znaczenia słów piosenek które nie są w ich języku -.-'
    Ale skoro lubią się zapychać komercyjnymi, pustymi piosenkami o niczym szczególnym to proszę bardzo..
    http://complywithyourdreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Mega blog!
    www.senioritasunshine.blogspot.com - OBSERWUJ (odwdzięczę się)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam taki dziwny zwyczaj, że jak usłyszę nazwę jakiegoś zespołu, czy nazwisko (cokolwiek!), to od razu wrzucam w Wikipedię, bo po prostu muszę wiedzieć kogo słucham.
    Wnerwiają mnie osoby, które noszą koszulki z logo jakiegoś zespołu, "bo to modna", agh,mogłabym zabić!

    Ostatnio znalazłam u cioci płytę "Pink Floyd" i szczerze mówiąc, muszę powiedzieć, że bardo mi się spodobała :)
    Lubię stare piosenki, wydaję mi się, że są lepsze od tych obecnych. Wszystkie stare piosenki mają w sobie coś takiego, że czuję wręcz, że były tworzone z pasją! Teraz (nie mówię tu o wszystkich!) myślę, że tworzą muzykę, dla kasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, przepraszam, że tak nierozgarnięta ta moja wypowiedź :D

      Usuń
  29. A ja nie mam żadnego wykonawcy, którym bym się "jarała", po prostu lubię jakąś piosenkę i już ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja nie mam ulubionych zespołów, zazwyczaj słucham tylko kilku piosenek - ale zawsze wiem kogo słucham :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wg mnie jeżeli podoba mi się kogoś piosenka jedna jedyna to nie muszę znać całej historii zespołu/wykonawcy. Nie słucham rocka, jazzu itd więc nie widzę sensu czytania o tym, znania wykonawców czy ich popisowych utworów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale mnie chodzi zupełnie o coś innego. Miałam na myśli to, że jeśli podoba mi się jedna piosenka tego zespołu, to nie mogę powiedzieć, że go kocham, bo tak nie jest... Tak jak Ty byś nie powiedziała, że uwielbiasz ten zespół lubiąc ich ze dwie piosenki.
      Nie chodzi mi o to, żeby znać historię wszystkich zespołów (to nierealne), ale nie znać Johna Lennona, to trochę przypał, nie?
      I do tego wcale nie jest potrzebne czytanie...

      Usuń
  32. Wczoraj w radio usłyszałam piosenkę przez Ciebie wymienioną, zespoły Metallica. Pewnie, że słyszałam ją milion razy, ale tak naprawdę, dopiero wczoraj mi się spodobała.Nie wiem, może każdy musi dojrzeć do słuchania tego typu muzyki. Młodzi ludzie często mylą słuchanie muzyki z interesowaniem się muzyką. To zupełnie co innego. Można lubić muzykę, słuchać jej ciągle, ale tak naprawdę nic o niej nie wiedzieć.
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. "Słucham tego co wpadnie w ucho", "Słucham wszystkiego". Te dwie kwestie doprowadzają mnie do szału. Jak można słuchać wszystkiego? Albo temat popowych gwiazdek, które robią muzykę dla kasy. Coś chyba poszło nie tak. Mogłabym się dużo na ten temat rozpisywać, ale szkoda mi nerwów. Wracam do czytania książki przy dźwiękach nieśmiertelnego jazzu...

    realizuj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. taaak, uwielbiam pseudo fanów metalowych zespołów, znających 2 piosenki na krzyż, ale noszących koszulki i eksponujących swoje 'zamiłowanie' do muzyków... ech.
    respect za Pink Floyd, właśnie słucham całego tego albumu :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. pseudo fani taak kocham ich wręcz! 'jaką to ja nie jestem wielką fanką Lany Del Rey" "a jaką piosenkę lubisz z Lizzy Grant a.k.a Lana Del Ray" "że co?" POPROSTU WIELBIĘ TAKICH LUDZI NIE MA CO. zamiast powiedzieć że podoba mi się parę piosenek kogoś to od razu uznają się takie osoby za fanów. Dla mnie osoba która interesuje się muzyką to ktoś kto gra na jakimś instrumencie, zna się na nutach etc.
    pozdrawiam Sky
    http://sangreazalis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. ja też nie lubię takich ludzi, którzy chcą na siłę komuś wmówić, że są wielkimi fanami jakiegoś zespołu, a znają może ze 2 czy 3 ich piosenki.. to żałosne : /

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej!
    Ja mam podobne zdanie jak ty. Także uważam, że znam się troszkę na muzyce. Słucham głównie reggae i gatunków z nim powiązanych. Słysze nie raz dużo krytyki z tego powodu, że słucham reggae, ale jakoś sie tym nie przejmuje. Owszem lubię sobie posłuchać czasem tego co jest na topie i co leci w radiu. :)
    Denerwują mnie ludzie, którzy mówią, że słuchają reggae,a znają tylko jednego wokalistę, a mianowicie Bednarka. Okej jest spoko też go słucham, ale ludzie ogarnijcie się reggae to nie jest tylko Kamil Bednarek, jest wiele innych super wokalistów tego gatunku <3

    Obserwuję <3

    http://madiandfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. wydaje mi się,że więcej jest takich osób które niby słuchają jakiegoś zesołu a znają mało piosenek. Mam koleżankę która słucha wszystkiego. Ale tak dosłownie. Każdą piosenkę jaką ktoś puści lub leci w radio zna. I to właśnie często ona mi zażuca że czegoś tam nie znam. Chociaż według mnie dlatego tak twierdzi bo ona wszystko zna. Interesuje się muzyką, ale u mnie to nie tylko opiera się na jej słuchaniu

    OdpowiedzUsuń
  39. Według mnie troszkę przesadzasz. Kochasz muzykę i to widać, ale nie każda osoba słuchająca Nirvany musi znać historię, członków, wyniki dochodzenia śledztwa ze śmierci Kurta itd. itp. Co innego kwestia nazywania się fanem podczas gdy nic się o zespole nie wie - tu masz rację. Są zespoły, których historię znam na wylot, a są takie, których słucham, a mimo wszystko nic o nich nie wiem, po prostu mnie nie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moim zdaniem powinna, może nie tak bardzo szczegółowo, ale trochę powinna...
      Poza tym dla mnie to trochę przegięte słuchać jakiegoś zespołu i nie wiedzieć ilu członków liczy...

      Usuń
  40. Myślę, że za bardzo to wszystko bierzesz do siebie. Nie każdy interesuje się muzyką, nie każdy musi znać historię danego zespołu. To indywidualna sprawa. W moim otoczeniu raczej nie spotkałam się z tym trendem "chwalenia się" tym, co się słucha... Wydaje mi się, że młodsi raczej przodują w tym temacie. Mi to wszystko jedno, najważniejsze jest to, co mi sprawia przyjemność, najważniejsze są brzmienia, tekst, wszystko to, co składa się na MUZYKĘ, a nie na ZESPÓŁ. Chyba że jest to nasz ulubiony zespół, ciężko byłoby obyć się bez znajomości chociażby jednego członka czy jakiejś historii. Ja tam nie znam większości, raczej kojarzę po dźwiękach. Takich Floydów słucham sobie czasem, a nawet ich na iPodzie nie mam. Wobec tego nie mogę powiedzieć, że ich słucham i lubię? :> A co z Arctic Monkeys, których słucham od ośmiu czy siedmiu lat, miałam kilkuletnią przerwę, hejtowałam mocno, a teraz są moim ulubionym zespołem i nawet nie wiem, jak się nazywają poszczególni członkowie, z wyjątkiem Alexa Turnera, god's #1? Proponuję nabrać trochę dystansu do tych spraw. Nie dla każdego muzyka to hobby! :> Pozwól młodym się chwalić, kiedyś i tak im się to odwidzi, dorosną, dojrzeją. Tak samo jak i ty. :)

    Ostatnio moja wychowawczyni powiedziała, że powinniśmy przede wszystkim myśleć o sobie, a potem o szkole. Czyli stawiać na pierwszym miejscu nasze dobro, nasze życie, snuć na ten temat refleksje, a potem zajmować się szkołą. Nie na odwrót. Bo inaczej zatracimy się w tym i wiele w ten sposób stracimy. ^-^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy się interesuje? To chyba spotkałyśmy masę różnych ludzi, bo kogo nie zapytam to odpowiada, że interesuje się muzyką.
      Można sobie mówić, że się ich słucha i się ich lubi, ja też nie słucham Pink Floyd. Ale myślę, że znalazłaby się dość duża grupka osób, która na Twoim miejscu powiedziałaby, że to jedne z 'ulubionych' zespołów.
      Gdybym nie miała do tego dystansu skomentowałabym to tak, że już by ze mną nie rozmawiali, zapewniam. Więc mogę powiedzieć, że mam do tego dystans, ale denerwuje mnie to...
      Ty słuchasz przynajmniej Arctic Monkeys przez jakiś dłuższy okres czasu i możesz powiedzieć, że ich lubisz, a nie od kilku miesięcy jak niektórzy ich 'fani'...

      Usuń
  41. Hmm... To faktycznie wnerwiające, że ktoś tak tylko pozuje, że zna się na muzie, ale przecież każdy ma inny gust, co nie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie krytykuję czyjegoś gustu, bo o tym się nie dyskutuje, tylko podejście.

      Usuń
  42. u mnie nn ;) zapraszam ;)
    wzielonejtrawie.blogspot.com

    __
    napisz coś...

    OdpowiedzUsuń
  43. Oj, ale to sprawa indywidualna czy ktoś interesuje się muzyką czy nie, a zwłaszcza historią danego zespołu. To że ktoś lubi słuchać muzyki, nie znaczy że się nią interesuje. Jestem człowiekiem, który słucha prawie każdego rodzaju muzyki, a przede wszystkim klubowej i rapu, czy to znaczy, że słucham jakiegoś badziewia? A może ta dziewczyna dopiero zaczynała poznawać ten zespół i nie do końca zorientowała się jaki to rodzaj dlatego, że go dopiero usłyszała i stwierdziła, że ma dobre brzmienie, przecież w przeciągu kilku dni tygodni nie przesłucha jego wszystkich piosenek. Człowiek uczy się całe życie i ma prawo do błędów, a my nie mamy prawa krytykować tego, że słuchanie tego co jest głupie, bo tak nie jest, ja lubię popatrzeć, co nowego pojawiło się w telewizji, a nóż mi się spodoba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat różnicę między słuchaniem a pasjonowaniem się muzyką rozumiem, ale chyba niektórzy nie, o to mi chodzi.
      Napisałam przecież, że każdy ma inny gust, nie napisałam, że to jak to nazwałaś 'badziewie'. Ja też czasami lubię posłuchać muzyki klubowej.
      No niestety 'słuchała' ich od dwóch lat! Poza tym skoro zaczyna słuchać i jej się podobają, a nawet bardzo podobają to niech nie mówi, że ich od razu kocha!

      Usuń
  44. Ja sama nie jestem fanką żadnego zespołu, nigdy w żaden zespół nie zagłębiłam się jakoś bardzo (no może oprócz Perfektu i Michael Jackson) radia i tej sieczki też nie odrzucam bo można tam znaleźć również fajne piosenki, fakt nie są to może często piosenki mega ambitne, dziwne ale często fajnie towarzyszą mi podczas sprzątania czy nauki.
    Sama też nie potrafię określić jakiego rodzaju muzyki słucham bo w moich głośnikach leci zarówno Janis Joplin jak i Lynyrd Skynyrd ale również ostatnie 'hey broher' Avicii

    OdpowiedzUsuń
  45. Też denerwują mnie tacy ludzie, nie przepadam za komercyjną muzyką, której wszędzie pełno, a zazwyczaj jest kompletnie bezsensowna. Lubię gdy w treści piosenki jest coś więcej niż tylko jakieś pierdoły. Słucham rocka i nie kocham go tylko za to, że znam dwie piosenki danego zespołu, ale znam całą dyskografię i dopiero wtedy mogę się wypowiedzieć, że to właśnie lubię. Moja koleżanka ma bardzo podobnie, wysłałam jej jedną piosenkę i już mówiła że kocha ten zespół, a na co dzień słucha własnie tej komercyjnej sieczki. Jak dla mnie to dwa różne światy i ona akurat o tym bladego pojęcia nie ma. Podobnie jak ty, uwielbiam starsze piosenki, są ponadczasowe. Obecna muzyka jest znana tylko przez chwilę i odchodzi daleko w kąt. Znane piosenki każdemu wydane w tym roku za parę lat będą już zapomniane, a klasyka z dość dawnego okresu czasu mam nadzieję że nie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja lubię Guns N' Roses, Kings Of Leon, 30 Seconds to Mars, U2.... ale komercyjna też jest ok. Wielkim przeciwieństwem do tego co wypisałam jest Lana Del Rey, w życiu by nie pomyślała, że ją pokocham...

    OdpowiedzUsuń
  47. Trafiłaś w samo sedno. Zawsze mnie to irytowało, po prostu zawsze. Wiesz co jeszcze mnie denerwuje? Może to nieodpowiednie, ale... Gdy dana osoba ubiera się tak jak taki wspomniany już grunge'owiec, a słucha techno czy Rihanny. Flanelowe koszule i martensy zarezerwowane są dla grunge'owców i koniec i kropka :D. A już noszenie koszulek z logo Guns N'Roses znając tylko Paradise City bo leciała w reklamie Tyskie to czyste przegięcie. Miałam kiedyś koleżankę. Z trzy lata temu puściłam jej coś od Gunsów, stwierdziła, że "Nie lubi darcia mordy" i wróciła do słuchania jednej jedynej znanej jej piosenki Mansona, którego tak bardzo kocha. Teraz kocha też Guns N'Roses, bo usłyszała wspomnianą reklamę. Co jeszcze lepsze: wg niejSlash jest taki super, taki słodki i taki wspaniały, dużo lepszy niż jakiś tam Saul Hudson. Ludzie są głupi.

    Jeśli chodzi o mnie... Oczywiście, na FB mam kilkadziesiąt zespołów, które lubię. No już trudno. Ale zanim odważę się powiedzieć, że jestem fanką jakiegoś zespołu, staram się najpierw poznać ich dyskografię, inspiracje, historię. Uwielbiam porównywać do siebie płyty tych samych wykonawców, patrzeć, jak dojrzewali (i, niestety, komercjalizowali się, jak w przypadku mojego kochanego My Chemical Romance). A teraz coś mnie wzięło na słuchanie Czwórki z Seattle. I kurde- słucham piosenek, które mają jakieś trzydzieści lat. Ach, ta ponadczasowość. A dzisiejsza "muzyka" odchodzi w niepamięć po kilku miesiącach. I dobrze, bo to szajs. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ♥ !
Zanim dodasz komentarz przeczytaj post, inaczej to nie ma sensu...
Pamiętaj o zostawieniu adresu swojego bloga, jeśli go posiadasz ; )
Nie uznaje zasady: obserwowanie za obserwowanie, jeśli naprawdę spodoba mi się Twój blog, z pewnością go zaobserwuje ; )
Jeśli chcesz dodać komentarz tylko po to, żeby zareklamować swojego bloga lepiej go w ogóle nie dodawaj...